5 maja 2015

Be Royal To Your Skin

                    
 Polub, aby być na bieżąco! :)
Instagram | Twitter | Facebook Priv | ASK | Snapchat - Panmalofel

Cześć!
Dziś mam dla was nowość na moim blogu, a mianowicie post z serii Beauty. Nie jestem jakimś ekspertem w tej sprawie, ale chciałbym się podzielić z wami kosmetykami, których używam. Ostatnio bardziej zacząłem patrzeć na to jakich kosmetyków używam. Nie mogę pozwolić sobie na jakieś niedoskonałości na mojej twarzy. Zawsze musi ona być nieskazitelna i gładka! Dlatego, po dwóch nieudanych próbach z Garnierem, sam nie wiedziałem, której z firm mogę zaufać na tyle, aby powierzyć jej swoją skórę na twarzy. Zależało mi również na dość naturalnych składnikach, bo zawsze lepiej używać kosmetyki współgrające z naturą, a nie szkodzące jej i najczęściej uczulające nas.. Bez zastanowienia padło na firmę Bulldog! Udało mi się znaleźć ciekawy zestaw składający się z czterech tub: Face wash - czyli żel do mycia twarzy, Face scrub - czyli peeling do twarzy, After shave balm - czyli balsam po goleniu oraz Moisturiser - czyli krem nawilżający. Pierwsze wrażenie - ładne opakowanie i dość nietypowy zapach wydobywający się z puszki. Ale co dalej?
 Przede wszystkim spojrzałem na ich skład i należy podkreślić, że są zrobione z naturalnych składników z dodatkiem naturalnych olejków. Następnie zapoznałem się jak należy czego używać i szybko pobiegłem do łazienki, aby przetestować moje kosmetyki. Na pierwszy ogień poszedł peeling. Moja skóra potrzebowała silnego starcia z oczyszczeniem. Nie zawiodłem się na nim i świetnie oczyścił moją skórę ze wszystkich niedoskonałości. Peeling ogólnie robię raz lub dwa razy w tygodniu. Nie należy przesadzać, ponieważ w zestawie znalazłem również żel do mycia twarzy, którego używam codziennie rano. Daje fajne uczucie świeżości i pobudza nas rano! W zestawie znalazłem również kremy nawilżające. Tak naprawdę, patrząc na skład obu tych produktów, to różnią się one tylko dodatkiem większej ilości olejków nawilżających w jednym z nich. Ja używam ich zawsze wieczorem, aby nawilżyć skórę i dać kremowi chwilkę czasu na wchłonięcie.
Podsumowując dla mnie cały ten zestaw spisuje się bardzo dobrze i jestem z niego zadowolony. Niestety nie są to powszechnie widywane na półkach sklepowych produkty i nie można ich znaleźć np. w popularnym Rossmannie. Ja swoje zamawiałem przez internet, gdyż jest to angielska firma. Cena za tubę waha się w granicach 30 zł. Jednak sądzę, że warto zainwestować i poczuć różnicę. Jedna tuba starcza na około 2-3 miesięcy. Są one bardzo wydajne i na prawdę dobre. Zdecydowanie je polecam! Zwłaszcza dla osób, które borykają się z problemami na twarzy.

5 komentarzy:

  1. Ja tez sie zawiodłem na garnierze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne kosmetyki, nigdy wcześniej się z nimi nie spotkałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tych kosmetykach.

    Obserwuję i zapraszam :)
    polgiaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe zdjęcia, ja również nigdy nie słyszałem o tych kosmetykach.
    Z pewnością mają bardzo estetyczne opakowania.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. Tym razem recenzja wybitnej moim zdaniem książki.
    Jeśli to nie problem to proszę o kliknięcie plusika w Google.
    www.gabriel-data.blogspot.com - MY BLOG
    Fashion Projects

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam nigdy o tych kosmetykach :)
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń