1 stycznia 2018

Podsumowanie roku 2017

 Polub, aby być na bieżąco! :)
INSTAGRAM | TWITTER | FACEBOOK PRIV | YOUTUBE | SNAPCHAT

Cześć!
Bardzo dawno mnie tutaj nie było... Nie wiem czym to było spowodowane, ale przyznam szczerze, że brakowało mi pisania do was! To chyba to, co lubię najbardziej. Za nami rok 2017 i nie będę zbyt oryginalny, bo przychodzę do was z podsumowaniem roku. Stworzyłem taki post już na temat 2016 roku i cieszył się dużą popularnością. Jest to również fajna opcja dla mnie, aby szybko przypomnieć sobie najważniejsze momenty z danego roku. Roku, który zaliczam do udanych. Nie było źle, ale nie było też bardzo kolorowo. Jednak zawsze staram się patrzeć na wszystko tak, aby było to widoczne w kolorach tęczy i aby wyjść cało nawet z najgorszej opresji. I pomimo tego, że nie lubię patrzeć wstecz to czasami warto jest się zatrzymać i spojrzeć z dystansem na to, co już minęło. Poniżej znajdziecie aż 17 podpunktów, które to były w jakimś stopniu związane z moim rokiem 2017. A wy lubicie robić podsumowania? Macie jakieś plany na 2018?

Zmiana diety
W roku 2017 w końcu postanowiłem wziąć się za siebie. Miałem serdecznie dość nadwagi, bo to najbardziej przyświecało mi w tym - zrzucenie zbędnych kilogramów. I udało się! Jest mnie 15 kg mniej! Mogę sobie pogratulować. Ale to nie dało mi powodów do powrotu do złych nawyków. Bo jaki byłby sens, aby znów popełniać te same błędy i znów przybrać na wadze? Dlatego właśnie totalnie zmieniłem swój sposób odżywiania się i staram się jeść zdrowo i przygotowywać coraz to nowsze posiłki - często wegańskie, a ostatnio zawsze wegetariańskie, bo staram się odrzucać mięso z diety. Życzcie mi powodzenia, abym dalej rozwijał swoją wiedzę o sposobie odżywiania i brnął w to jeszcze bardziej!

Spotkanie z Jessiką Mercedes i Zuzą Bijoch
W listopadzie nadarzyła się okazja, aby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - spotkać się z Jessiką Mercedes i Zuzą Bijoch. Dlatego właśnie bez wahania wybrałem się do Katowic na wykład z Jess, który odbył się podczas Katowickiego Fashion Week oraz na spotkania autorskie do empiku w Silesia City Center z Zuzą. Oczywiście nie mogło odbyć się to bez pamiątkowych zdjęć, a w przypadku Zuzy nawet inspirującej rozmowy i podpisania jej książki Modelka, bo to głównie po to tam pojechałem. Aby porozmawiać o jej książce, którą pochłonąłem w ciągu 2 dni. Polecam serdecznie sprawdzić samemu i przeczytać! Trudno jest się oderwać!

Stałem się kawoszem
Przyznam, że wcześniej nie bardzo przepadałem za kawą. Jakoś tak nie była mi potrzebna do funkcjonowania i zupełnie się dziwiłem osobom, które to nie mogły bez niej żyć. Ja mogę bez niej przeżyć, ale stała się ona częścią mojego życia. Jak mogliście widzieć to przez cały rok na moim instagramie, pojawiała się tam czasami, czy to w samochodzie, czy to z magazynami w domu. Uwielbiam celebrować ten czas podczas jej picia, bo zawsze jest pora na przerwę.

Zakup samochodu
To chyba najlepsza decyzja, której dokonałem w poprzednim roku! Po zdaniu prawa jazdy nie mogłem się doczekać, aby zakupić swój własny samochód. Jednak powiedzmy sobie szczerze, że zgromadzenie środków na jego zakup, jak i znalezienie odpowiedniego modelu nie jest łatwe. Padło na Forda Fieste, który to sprawuje się świetnie jak i idealnie wygląda na instagramie, co możecie widzieć wyszukując #malofelcar, bo dostał już własny hashtag!

Święta w Zakopanem
Ucieczka od całego tego zgiełku świątecznego i piękna oprawa górska do zdjęć to dwa powody, dla których warto wybrać się do Zakopanego na święta. Poprzednie dwa lata siedzieliśmy z rodziną w domu i mieliśmy już dość, dlatego w tym roku wybraliśmy opcję ucieczki w góry (rzuć wszystko i jedź w Bieszczady, haha). Była to świetna decyzja, bo zjedliśmy mniej jedzenia, chodziliśmy na spacery i spędziliśmy czas w gronie rodzinnym w spokoju, którego to często tak brakuje podczas świąt. Polecam!

Majówkowy wypad do Krakowa
Mogę powiedzieć, że uwielbiam Kraków! To miasto ma w sobie to coś i zdecydowanie uwielbiam tam wracać, dlatego to właśnie tam, podczas majówki, wybraliśmy się ze znajomymi. Pomimo tego, że był to tylko jeden dzień, to i tak spędziliśmy go bardzo fajnie i miło wspominam ten czas. Oczywiście nie mogło obyć się bez zdjęć, które to mogliście widzieć na moich kanałach społecznościowych oraz vloga!

Kanał na Youtube
Niedawno, bo 1 grudnia, minął rok od założenia mojego własnego kanału na Youtube. Przyznam szczerze, że nie jest to 100% moich możliwości, ale zawsze się staram dopiąć wszystko na ostatni guzik. Możecie to widzieć w moich filmach, które staram się dodawać regularnie, choć niestety nie zawsze mi to wychodzi... Co będzie dalej? Mam nadzieję, że nowy rok da mi pozytywnego kopa, aby nagrywać jeszcze więcej i ciekawiej! A to wszystko dla was moi kochani!

Wakacje w Gdańsku
Bardzo cenię sobie czas spędzany z rodziną, dlatego też wybrałem się na rodzinne wakacje do Gdańska. Uwielbiamy Trójmiasto, ale zawsze zatrzymujemy się w Gdańsku i to tam spędzamy większość czasu. To miasto ma wszystko to co jest ważne - zarówno plażę z dostępem do morza, jak i i wiele innych atrakcji jeżeli pogoda nie dopisuje i plaża nie jest możliwym wyborem. Dlatego też wybrałem się tam już po raz 5 i pewnie pojadę jeszcze wiele razy, bo to świetne miasto.

Zmiany na instagramie | Świąteczna siatka
Rok 2017 przyniósł duże zmiany na moim instagramie. Skupiam się teraz na tym, aby robić jak najlepsze zdjęcia i dodawać coraz to ciekawsze nowości. Jest to świetne miejsce do pokazania siebie od jak najlepszej strony i wydaje mi się, że coraz bardziej mi się to udaje. Moje poczynania możecie śledzić codziennie, bo staram się zawsze wrzucać jakieś nowe zdjęcie. Jak zawsze chcę, aby to wszystko pasowało do siebie i było perfekcyjne. Dlatego też pod koniec roku moim instagramem zawładnął świąteczny klimat i każde zdjęcie było z nimi związane. Wyszło pięknie i nawet w większości głosowaliście, że wam również się podoba! Także jest mi bardzo miło! :)

Inne podejście do kosmetyków
W 2017 zaszły duże zmiany w moim życiu, również było to związane ze zmianą kosmetyków, których używam. Zacząłem sprawdzać opakowania i przestałem rzucać się na tanie nowości. Z rozwagą podchodzę do szalonych zakupów niesprawdzonych nowości na "chybił trafił", co dobrze odbija się na moim zdrowiu. Z racji, że nie były to tylko zmiany jeśli chodzi o pielęgnacje twarzy, ale również np. żele pod prysznic, które teraz mam bez dodatków sls, pegów, czy innych chemicznych substancji, które nie są nikomu do niczego potrzebne w kosmetykach. A to wszystko za sprawą marki Tołpa, którą śmiało mogę określić moim prywatnym odkryciem roku 2017, bo każdy kosmetyk od nich świetnie się sprawdza i jeszcze żaden mnie nie zdziwił swoim chemicznym składem - posiadają oni jedne z najlepszych kosmetyków na rynku. Polecam!

Zapraszam do łóżka
W roku 2017 zdecydowanie weszliście mi z buciorami do mojego łóżka, a to wszystko nie za sprawą sekstaśmy ani innych skandali, tylko instagramowych zdjęć z układankami, których to ostatnio coraz więcej dodaję. Jest to świetny pomysł na pokazanie śniadania, czy też oglądania ulubionego serialu - czyli tego, co w łóżku najczęściej robimy. Bo kto z nas nie uwielbia zjeść śniadania w łóżku albo obejrzeć tam ulubionego serialu? Chyba nie ma takiej osoby..

Rok z #smothiebowl
Z racji zmiany sposobu żywienia pomysł na zdrowe i pożywne śniadanie to smothie bowl, czyli miseczka smothie. Możemy to zrobić z dowolnych składników i wierzch udekorować dowolnymi, ulubionymi składnikami. Nie dość, że świetnie smakuje to jeszcze idealnie się prezentuje. Czego chcieć więcej? No może miseczki smothie podczas pisania do was. 

Dużo nowości w szafie
Rok 2017 wyjątkowo nie był rokiem, w którym to kupiłbym dużą ilość butów, wręcz przeciwnie. Był to rok, w którym to skupiłem się bardziej na rozbudowaniu swojej szafy w szeroko pojęte ubrania. Najwięcej rzeczy upolowałem na letnich wyprzedażach, co mogliście widzieć w moim haulu zakupowym na Youtube. Ale nie samymi wyprzedażami człowiek żyje i nie mogło się oczywiście obyć bez zakupów rzeczy w standardowych cenach, które idealnie wpasowały się w najnowsze trendy. To był dobry rok dla mojej szafy!

Nowe okulary
Gdybyście mnie zapytali mnie o okulary przeciwsłoneczne jeszcze w połowie 2017 to powiedziałbym, że zdecydowanie lepiej jest mieć mniejszą ilość, bo to marka jest ważna. Dalej tak twierdzę, że marka jest ważna i dobrej jakości okulary od znanej marki to ceniony produkt w mojej kolekcji, ale postawiłem również na kilka par w tańszej wersji bez super marki, bo po prostu poszukiwania niektórych modeli nie przyniosły skutku i posiadanie ich wzięło górę nad marką. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i mam więcej okularów, które to mogę nosić z dumą, bo są to oryginalne sztuki.

Lustro to niezbędna rzecz
Szafa z gigantycznymi lustrzanymi drzwiami to zdecydowanie najważniejszy punkt w moim pokoju i sprawdza się świetnie, bo to dzięki temu mogę robić sobie zdjęcia, którymi się z wami dzielę. Nie wspominając oczywiście o zdjęciach z przebieralni, bo jak można wejść do niej i nie zrobić sobie zdjęcia? To tak jakby nas tam zupełnie nie było.. Więc jaki to ma wtedy sens?

Jak ja uwielbiam prasę..
Oczywiście podsumowanie nie mogło zakończyć się bez powiedzenia słowa na temat gazet, które to uwielbiam czytać, jak i fotografować na instagramie. Musicie chyba przyznać, że świetnie się prezentują. Zawsze staram się zrobić dobrać tak rzeczy, aby wszystko do siebie pięknie pasowało. Na koniec dodam, że moje starania zostały docenione przez polskiego L'officiel, bo zdjęcie mojego autorstwa możecie również znaleźć na ich instagramie! Była to świetna niespodzianka dla mnie.

Muzyka

Jeżeli mowa o muzyce to rok 2017 obfitował w hity i hiciorki. Powyżej możecie zobaczyć aż 30 propozycji, które towarzyszyły mi przez cały rok. Wielki powrót JLo oczywiście nie mógł zostać niezauważony i aż 2 hity znalazły się w mojej top 30 z roku 2017. Nie można również nie wspomnieć o nowościach od Kayah, dalej dającej radę Beacie Kozidrak, powrocie Ani Dąbrowskiej, Lanberry, która to sprawiła piosenką Ostatni most, że za każdym razem kiedy ją słyszałem głośniki od razu zaczynały głośniej grać, czy też zmiany wizerunkowej Sarsy bardzo, której to przez długi okres czasu nie mogłem znieść...

6 komentarzy:

  1. Piekne podsumowanie, tez spotkalam sie w tym roku z Jess.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie podsumowałeś ten rok. Widać, że dużo się u Ciebie działo.
    Ja oglądam Jess na snapchacie i śledzę na FB, ale nie udało mi się jeszcze z nią spotkać.

    Zapraszam na nowy post z Sylwestra :-) Pozdrawiam serdecznie.
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie podsumowales rok
    Życzę ci żeby w tym roku też tyle się działo u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne niepodgumowanie :) Piosenki genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne podsumowanie, ciekawie minal Ci rok ! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piosenki fajne ;) Dużo się u ciebie działo :)

    OdpowiedzUsuń