24 marca 2018

Dlaczego buty Balenciaga Triple S zawładnęły światem mody?

INSTAGRAM | FACEBOOK PRIV | YOUTUBE

Mówią, że to właśnie buty świadczą o człowieku. Wydaje mi się, że to prawda. Ja przywiązuje bardzo duże znaczenie do tego jakie buty założę i do czego je założe. Nie wspominając o tym, że zawsze muszą nienagannie wyglądać i nie mogą być po prostu brudne. Moim zdaniem wystarczy na nie spojrzeć i od razu da się wydedukować jaka jest osoba, z którą mamy do czynienia. Ale dziś nie o tym. Chciałbym się dowiedzieć, dlaczego niektóre z butów można nazwać "kultowymi", a inne są tak unikatowe, że wszyscy chcą je mieć?

Balenciaga Triple S to model butów, który zadebiutował na wybiegu 21 września 2017. Dyrektor kreatywny marki - Demna Gvasalia zupełnie nie spodziewał się, że właśnie tworzy coś kultowego. Powiedzmy sobie szczerze - początkowo nikt tego nie wie. Coś niesamowitego powstaje przez przypadek. Jednak sam fakt, iż projektant miał już doświadczenie w tworzeniu sportowych rzeczy, dało to mieszankę wybuchową. Połączył cechy, które już wcześniej znał, w jedną idealną całość z logiem Balenciaga na boku.

Zaraz po ich premierze świat oszalał. Wszyscy chcieli je mieć. Rozeszły się jak świeże bułeczki, bo w przeciągu 8 minut! Sam ten fakt już dał do myślenia i sprawił, że noszą je wszyscy, włącznie z celebrytami takimi jak: Bella Hadid, Hailey Baldwin, G-Dragon, ASAP Rocky. Także przez nasze "polskie podwórko" zostały docenione, bo noszą je min: Jessica Mercedes oraz Joanna Horodyńska. To właśnie dlatego możemy je tak często spotkać na zdjęciach paparazzi, którzy śledzą każdy krok sławnych osób, a także w słynnej aplikacji do dzielenia się swoim życiem ze światem, czyli Instagramie.

To, że ludzie uwielbiają to, co mają sławne osoby wiedzą wszyscy. Dlatego właśnie są trudne do zdobycia. Czytałem, że ludzie szukają ich po świecie, bo z tymi rzeczami od znanych domów mody to tak już jest. Nawet jeśli masz już środki na zakup czegoś z górnej półki, to czasami po prostu nie możesz, bo nie jest to łatwo dostępne. Ale czy to nie oznacza, że są one niewątpliwie hitem?  Pokochała je ulica na tygodniach mody i Triple S nie mają sobie równych. To właśnie Balenciaga rozdaje karty, będąc liderem sprzedaży dad shoes, czyli brzydkich butów. Wielkie bum na retro na pewno nie minie. Ludzie zawsze lubią spojrzeć wstecz, również w modzie. Dlatego właśnie ten trend będzie trwał także w tym sezonie.


3 komentarze:

  1. Niestety nie przemawiają do mnie taki buty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają oldschoolowo a teraz takie rzeczy są w modzie :) Chociaż mi też nie przypadły do gustu - nawet jeśli świat oszalał na ich punkcie. W ogóle mam za dużą stopę do butów które ją jeszcze optycznie powiększają przez tą wydłużoną podeszwę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Posiadanie ich w szafie to jedno z marzeń, cieszę się ,że "dad's shoes" powracają!

    OdpowiedzUsuń